Pogoda jutro  Pogoda Poznań
19 12

Wielkopolski poseł wynajmuje mieszkanie od kochanki? Płacić ma Kancelaria Sejmu

SW
wtorek, 13.03.2018 r.
godz. 08.02
SW | wtorek, 13.03.2018 r., godz. 08.02
Wielkopolski poseł wynajmuje mieszkanie od kochanki? Płacić ma Kancelaria Sejmu
fot. Ruch Narodowy / Facebook Bartosza Józwiaka

Bartosz Józwiak, wielkopolski parlamentarzysta, który do Sejmu dostał się z listy Kukiz’15, będzie się musiał ostro tłumaczyć po publikacji Faktu, według której z państwowych pieniędzy płaci on swojej kochance za wynajem mieszkania.

zakładka
POGODA
DZISIAJ
pogoda
17°C 1016 hPa
JUTRO
pogoda
19°C 1016 hPa
POJUTRZE
pogoda
21°C 1019 hPa
NAJPOPULARNIEJSZE WIADOMOŚCI

Posłowie dostają z Kancelarii Sejmu fundusze m.in. na prowadzenie biura i mieszkanie. Pochodzący z Konina Józwiak nie jest tutaj wyjątkiem. Wyjątkowy jest układ, który łączy go z osobą, od której mieszkanie wynajmuje. Poseł wywodzący się z Unii Polityki Realnej jest także archeologiem. Podobnie zresztą, jak Sylwia D. wynajmująca mieszkanie posłowi Józwiakowi. Jak podaje Fakt, w czasach kariery naukowej oboje ze sobą współpracowali, m.in. pisząc wspólnie prace z osadnictwa „wczesnobrązowego”. Następnie D. była skarbnikiem Unii Polityki Realnej, w czasach, w których Józwiak jej szefował. Dzisiaj również mają współpracować, tym razem w biurze poselskim Józwiaka. Jednak na tym nie koniec zażyłych relacji pomiędzy parlamentarzystą, a Sylwią D.

Sylwia D. dostaje 2200 zł miesięcznie za wynajmowane lokum, czyli dokładnie tyle ile Kancelaria Sejmu może maksymalnie zwrócić posłowi spoza stolicy z budżetu mieszkaniowego. Umowa najmu została podpisana 19 listopada, czyli pięć dni po otrzymaniu mandatu przez deputowanego Kukiz’15. Nie byłoby w tym nic zdrożnego, gdyby nie bliska relacja posła z panią D., według Faktu, mająca charakter romansu. Bulwarowy dziennik swoje rewelacje opiera na doniesieniach informatora, które następnie zostały sprawdzone przez ich reportera.

Poseł Bartosz Józwiak przed kilkoma dniami zasłynął mocnym wystąpieniem przy okazji dyskusji o nowelizacji prawa łowieckiego, w którym grzmiał, że nowe przepisy zniszczą polskie łowiectwo. Za każdym razem, gdy wybiera się na posiedzenia Sejmu do Warszawy, w Koninie czeka na niego żona.